Sklep internetowy z tapetami
2009-04-03 08:12:40
Tapety ścienne w salonie były koszmarem mojej mamy. Miały one już dobre kilkadziesiąt lat, ale babcia nie pozwalała ich ściągać, ponieważ kojarzyły jej się ze szczęśliwymi latami młodości. Mieliśmy więc temat tabu – tapety. Sklep internetowy miał przebogatą ofertę, wiedzieliśmy też, że ten sposób oglądania towaru nie wzbudzi podejrzeń babci, nieobznajomionej z techniką. Jako iż sklep z tapetami znajdował się naprzeciwko naszego domu, chodzenie tam było niebezpiecznym wyzwaniem. Mama powoli zaczynała tracić nadzieję, że kiedykolwiek zmieni tapety. Sklep internetowy był najczęściej odwiedzaną przez nią witryną, a jej westchnięcia słychać było nawet w pokoju obok. Myślałby kto, że tapety ścienne mogą sprawić tyle problemów. A raczej jedna starsza pani trzymająca się z uporem swego zdania. Było to też smutne, babcia przecież walczyła o swoje tapety ścienne jak o symbol marzenia, wspomnienie przeszłości. Mama rozumiała oczywiście babcię, ale nie mogła znieść czegoś tak zniszczonego na ścianach. W przeciwieństwie do romantycznej babci, była praktycystką i lubiła otaczać się pięknem. Dlatego w domu nieraz wybuchały spory o tapety. Sklep internetowy kusił możliwościami, ale nikt nie miał serca zrobić takiej przykrości babci. W końcu stało się coś niebywałego. Pewnego dnia mama wybrała się na spacer, przypadkiem zahaczając o sklep z tapetami. Był to dziwny zbieg okoliczności, ponieważ mama skradała się bocznymi uliczkami i weszła do niego od zaplecza. Widać mimo swej srogiej postawy i ona miała wyrzuty sumienia co do swego postępowania. Sklep z tapetami jawił się jej jako spełnienie wszystkich marzeń, ona jednak miała konkretną misję. Poprosiła mianowicie właściciela, by specjalnie dla niej odnalazł identyczny wzór do tego, jaki był u nas w salonie. W razie niepowodzenia powiedziała, że jest w stanie zapłacić nawet duże pieniądze, jeśli takie tapety ktoś jej wykona. Przysłani fachowcy zrobili zdjęcia ścian. Gdy babcia usłyszała o całym planie, niesamowicie się rozrzewniła. Pomysł przypadł jej bardzo do gustu. Niedługo przybyły i tapety, wykonane na zamówienie. Jako iż wzór był wyjątkowo ciekawy, sklep wprowadził go do swojej oferty i z tego, co słyszałam, wyszedł na tym całkiem dobrze.
Pozostaw swój komentarz