2009-06-06 08:26:31

Tablice „Miasto monitorowane” spotkamy dziś przy wjazdach do większości polskich miast. Jednak włodarze miasta zwykle ograniczają monitoring do starówek, centrum i ważniejszych punktów pozostawiając dalsze dzielnice, którymi są skupiska blokowisk, bez tego typu nowoczesnego i skutecznego systemu bezpieczeństwa. Nie inaczej jest w Poznaniu, z tą różnicą, że mieszkańcy blokowisk na Ratajach czy Piątkowie sami organizują się i instalują systemy alarmowe w połączeniu z systemem telewizji przemysłowej, dbając tym samym o bezpieczeństwo swoich domów. Dzięki wysokiemu poczuciu bezpieczeństwa nasze mieszkanie, osiedle czy dzielnice możemy nazwać prawdziwym domem. Na zachodzie patrole obywatelskie zrzeszające mieszkańców danej dzielnicy nie są niczym nowym. Taka organizacja skupiająca mieszkańców danego osiedla działa często o wiele sprawniej niż służby miejskie, gdyż chronią one własne otoczenie, do którego mają emocjonalny stosunek. Tak jest na obrzeżach Nowego Jorku, Paryża...